poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Probiotyczne bomby odpornościowe - czyli dlaczego jogurt z cukrem można wyrzucić do śmieci?


Czym są probiotyki?
Probiotyki – najprościej tłumacząc- to taka mikro-armia dobrych bakterii, które po dostaniu się do przewodu pokarmowego człowieka uaktywniają same dobre kontrolowane wybuchy odporności.  Namnażają się, zabierając tym samym przestrzeń złym bakteriom i hamując tym samym ich rozwój. Są bardzo szeroko dostępne w produktach spożywczych, trzeba jednak skupić się na kilku małych szczegółach, by nie dać się wprowadzić w tzw. maliny.




Dlaczego jogurt naturalny a nie owocowy?
Z każdej strony jesteśmy atakowani reklamami pysznych i podobno prozdrowotnych jogurtów. Należałoby się skupić na tym czy rzeczywiście jogurt z reklamowanymi kawałkami owoców jest taki dobry? Co w ogóle robi nam jogurt?
Naturalny jogurt zawiera dobroczynne żywe kultury bakterii. W naszym jelicie bakterie te mogą się namnażać. Ale bez obaw- wyrządzają one samo dobro. Regulują naszą gospodarkę jelitową, przyczyniają się do wytwarzania witaminy K i witamin z grupy B, w tym B12 w jelicie grubym, oraz stanowią armię zabezpieczającą organizm przed rozwojem innych niekorzystnych mikroorganizmów, które mogą powodować infekcje. Te dobre bakterie mają jednaj dwa warunki działania:
1) Będą się prawidłowo rozwijać, kiedy damy im pożywkę, czyli prebiotyk. Takim najprostszym prebiotykiem będzie błonnik. Jeśli więc dodamy do naturalnego jogurtu naturalne musli, albo świeże prawdziwe owoce- spełnimy jego zachciankę. Zjedzmy jogurt jako dodatek do surówki warzywnej albo jako własnej roboty dip do przekąsek warzywnych.
2) Drugim warunkiem jest niedostarczenie tego, co dobre bakterie niszczy, czyli cukru. Tak cukier, dodawany głównie w postaci sacharozy do tych pysznych reklamowanych jogurtów zabija dobre bakterie ograniczając ich rozwój w naszych jelitach. Sacharoza jest pożywką dla złych kultur bakteryjnych a im więcej tych złych tym mniej tych dobrych (naturalna reakcja eliminacji i przetrwania w środowisku). Dlatego tak ważne jest, aby jogurt był naturalny, bez dodatku konserwowanych owoców (bo tylko takie producenci dodają do jogurtów smakowych), bez cukru, bez skrobi modyfikowanej a już w żadnym wypadku nie wolno kupować jogurtu słodzonego aspartamem bądź innymi słodzikami (sacharyna, acesulfam itp.) Tym cudom poświęcę odrębny artykuł i gwarantuję, że po jego przeczytaniu nikt więcej nie ruszy słodziku. Inne produkty fermentacji mlecznej również będą wykazywać działanie probiotyczne np. kefiry, maślanka, zsiadłe mleko. Na rynku są dostępne małe buteleczki z „probiotycznymi” produktami mlecznymi. Zanim po nie sięgniecie zobaczcie, co jest w składzie? Hmmm…. Czyżby cukier? Czy są więc takie pro-zdrowotne? Na to pytanie już znacie odpowiedź ;)



Jakie inne probiotyki?
Kapusta i ogórki kiszone - dwa najprostsze, tak często używane w tradycyjnej Polskiej kuchni. Zimą, kiedy odporność najbardziej nam spada sięgajmy po te kulinarne cuda. Tylko pamiętajmy, że nie kupujemy pakowanych w foliowe woreczki porcjowanych ogórków czy kapusty. Najlepsze będą te z beczki. Najlepsze i w smaku i w jakości J

Do czego nam są potrzebne probiotyki?
- pomagają w metabolizmie i wchłanianiu składników pożywienia,
- łagodzą objawy syndromu nadwrażliwego jelita, na który cierpi coraz więcej ludzi,
- pomagają w utrzymaniu właściwej mikroflory układu moczowego, chroniąc go w ten sposób przed infekcjami
- łagodzą objawy alergii skórnych takich jak egzema
- pomagają w syntezie witaminy K i witamin z grupy B na poziomie jelitowym
- zapobiegają infekcjom ginekologicznym u kobiet (np. hamują i zapobiegają rozwojowi infekcji grzybicznych)
- i najważniejsze - pobudzają odporność immunologiczną chroniąc nas przed infekcjami wirusowymi i bakteryjnymi

Są już badania, w których stwierdzono wpływ mlecznych produktów probiotycznych na obniżanie masy ciała a tym samym ich rolę w zapobieganiu odporności ale pozostaje to nadal kwestią dość kontrowersyjną.
Tak więc sięgajmy po probiotyki by dać sobie trochę odpornościowego „trotylu” ;)

6 komentarzy:

  1. Bardzo dobre pytanie. I bardzo prosta odpowiedź. Do fermentacji jogurtów, kefirów i mleka acidofilnego daje się szczepy bakterii Bifidobacter i Lactobacillus ( w tym Lactobacillus acidophilus używane np. do produkcji mleka acidofilnego)które odpowiadają za rozkład laktozy. W związku z tym mleczne produkty fermentowane są własnie wskazane dla osób z nietolerancją laktozy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są na ten temat różne szkoły ale ostatnio miód zaczyna być coraz częściej zaliczany do prebiotyków. Oznaczałoby to, że jak najbardziej. Sceptycyzm budzi fakt, że badanie w którym stwierdzono namnażanie dobroczynnych bakterii pod wpływem działania miodu było wykonane jedynie na myszach. Ale coraz częściej mówi się o działaniu miodu jako prebiotyku. Ja jednak na razie pozostaję zwolennikiem jogurtu naturalnego.

      Usuń
  2. Od jogurtu trochę lepsze jest zsiadłe mleko (prawdziwe, nie ze sklepu), ale to taki mały szczególik:). Polecam jedzenie PREBIOTYKÓW. Probiotyki żywią się prebiotykami. Najlepiej jest spożywać je razem. Prebiotyki są m.in. w cebuli, czosnku, porach, cykorii, szparagach. Fajne połączenie to np. sałatka z cebulą i jogurtem naturalnym. A kiszone ogórki i kapusta to najlepsze co może być.

    OdpowiedzUsuń
  3. Atka zgadzam się w 100 a nawet 200% procentach :) I zagryzam ogórem kiszonym ;)

    OdpowiedzUsuń

Mile widziane komentarze. Można komentować jako Anonimowy, jednak miło by mi było, gdyby osoby komentujące zostawiały chociaż nick lub inicjały, albo same imiona :) Można to zrobić wybierając rozszerzenie "komentarz jako: Nazwa/adres URL" i wpisując nick w okienko "nazwa" i klikając "Dalej" :)

Wystąpił błąd w tym gadżecie.